Komentarze do:

Zabiegi PRZED PORODEM: lewatywa i depilacja - za i przeciw

Mika1 | 13.06.2016 godz 11.25

Stare powiedzenie mówi, że " g...o jest zawsze starsze od człowieka" i coś w tym jest, bo masa kałowa w jelicie chroni je przed uszkodzeniem podczas porodu.

odpowiedz

Po szkole rodzenia | 12.06.2016 godz 13.25

Na zajęciach położna przyznała, że lewatywa przyspiesza poród. Po pierwsze, jelita po niej masują macicę, pobudzają ją do skurczy i poród jest szybszy. No i jeśli zalegają wam masy kałowe, to mogą ona uciskać na drogi rodne (ginekolodzy czasem wyczuwają nawet delikatne zaparcia podczas palpacyjnego badania) i dzidziuś ma ciężej, węziej. Myślcie od dzidziusiu i sobie, a nie byciu fit.

odpowiedz

Marta | 23.03.2016 godz 11.13

Lewatywa

Wszystkim rodzącym polecam lewatywę. Wyglada to tak: położna tylko przy was błyskawicznie aplikuje ją z jednorazowej mini buteleczki z dziobkiem ( wyglada to jak mała gruszka) do odbytu jak się pochylicie. Po 5 min idziecie do wc i robicie co trzeba. Dzięki temu poród macie czysty. Przeżyłam, wiem co pisze. To akurat nie boli

odpowiedz

Nata | 02.01.2016 godz 02.18

Salowa...

Salowa to pani zajmująca się sprzątaniem w szpitalu. Pacjentami zajmują się pielęgniarki!

odpowiedz

Ala | 18.11.2015 godz 15.50

Na pewno lewatywa nie zaszkodzi, a i depilacja również :) Samemu można taką czynność wykonać ale lepszy komfort zapewni pomoc pielęgniarki , która ma w tym wprawę lub jeśli któraś ma ochotę pomoc pielęgniarza hehehe lub innej zaufanej osoby :) A tak na serio to znajoma korzystała kiedyś z pomocy sympatycznej pielęgniarki ze strony http://pielegniarka-warszawa.pl Lewatywa to nic miłego ale na pewno nie jest to nic strasznego. Wiele osób robi również lewatywy oczyszczające organizm.

odpowiedz

Ewa | 17.08.2015 godz 18.31

powiem tak lewatywa dobra sprawa, ale nie w każdym przypadku. przy pierwszym porodzie nie miałam lewatywy i urodziłam "czysto", przy drugim zrobili mi lewatywę, wypróżniłam się dokładnie, bardzo długo, a i tak narobiłam, bo za duże ciśnienie niestety :( powiedziałam wtedy upsss przepraszam, a położna na to ... nie pani pierwsza, nie ostatnia ... czułam się fatalnie zawstydzona i nie wiem, czy moje dziecko było czyste wiecie w jakim sensie, bo od urodzenia zaczęły się robić liszaje na buzi i do dzisiaj ma problemy ze skórą :( co do golenia ... wygoliłam się za każdym razem sama, to pielęgniarki zawsze musiały poprawiać, tylko nie wiem co? a co do nacięcia krocza hmmm ... nie byłam nacinana, nie popękałam chociaż drugie dziecko miało 3700g, ale przy drugim dziecku skończyłoby się źle, bo główka przeszła, a ramion już nie miałam siły przepchać. popękały (nadłamały się jak świeża, młoda gałązka, tak tłumaczył później lekarz) obojczyki dzidziusia mojego :( mogli mnie naciąć. a działo się tak w latach dziewięćdziesiątych ...

odpowiedz
1 2 3 4 5 6 7 8 9